Nie
wiem, czy po tylu latach da się po prostu wrócić.
A jednak siedzę tu znowu i piszę:)
A jednak siedzę tu znowu i piszę:)
Nie wiem, czy to w ogóle jest powrót. Wiem tylko, że znów mam w sobie słowa. Że jest we mnie życie, które chce być zapisane — już inne niż kiedyś. Spokojniejsze. Cichsze.
Podobno
nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Ale ja nie wchodzę do tej samej
rzeki – wracam tu do siebie. Po dziewięciu latach przerwy, znów otwieram tę
szufladę. To miejsce kiedyś było moim kawałkiem świata. Zapisywałam tu codzienność,
myśli, rzeczy ważne i zupełnie zwykłe. I nawet nie wiem, kiedy to wszystko się
urwało.
Po prostu wydarzyło się życie. Takie, którego nie da się opowiedzieć jednym zdaniem. Wydarzyło się i napisało scenariusz, którego nie planowałam. Ale dziś jestem w miejscu, w którym znów chcę dzielić się codziennością.
Po prostu wydarzyło się życie. Takie, którego nie da się opowiedzieć jednym zdaniem. Wydarzyło się i napisało scenariusz, którego nie planowałam. Ale dziś jestem w miejscu, w którym znów chcę dzielić się codziennością.
Wiele się zmieniło, ja się zmieniłam, ale moja miłość do słowa
została.
Po tych dziewięciu latach jestem gdzie indziej. I chcę znów pisać.
Dziś chciałam się tylko przywitać.
Dzień dobry raz jeszcze!
